sobota, 12 lipca 2014

Krem nawilżający do twarzy Garnier Essentials Hydration

 
Dzisiaj będzie małe co nieco na temat kremu nawilżającego z ekstraktem z róży do cery suchej i wrażliwej firmy Garnier. Jest to krem na dzień przeznaczony do skóry w każdym wieku. Jego zadaniem jest nawilżać skórę na całą dobę, walczyć z zanieczyszczeniami na skórze oraz chronić ją przed codziennymi szkodliwymi czynnikami. Krem ma w składzie ekstrakt z róży, masło kariate oraz witaminę E. Krem jest w przyjemnym dla oka różowiutkim słoiczku tradycyjnie 50ml. Jest bardzo odporny na wszelkie upadki ;) Jak mnie się spodobał?


+ Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu
+ Lekki
+ Ładny, delikatnie różany zapach, po nałożeniu na cerę nie jest wyczuwalny
+ Jak najbardziej nadaje się pod makijaż, nic się nie roluje ani nie robi plam
+/- Nawilżenie jest umiarkowane, czasami mam uczucie lekkiego ściągnięcia skóry
- Potrafi mi podrażnić skórę, odczuwam wtedy lekkie pieczenie i powstają mi małe, czerwone placki na buzi

Podsumowując krem byłby okej gdyby nie zapewnienia producenta że jest do skóry wrażliwej, a mnie niestety podrażniał i powodował pieczenie po około trzech tygodniach stosowania. Nie było to za każdym razem, ale zdarzało się średnio dwa-trzy razy w tygodniu więc zaczęło mnie niepokoić. Oceniłabym go jak najbardziej pozytywnie gdyby nie to, bo jest lekki i przyjemny, szybko się wchłania i bez problemu nakłada się na niego makijaż. Ale podrażniania przez krem przeznaczony dla skóry suchej i wrażliwej nie wybaczę.
Skład:
Ocena : 2/5   

sobota, 5 lipca 2014

Wnętrzowe inspiracje : salon

Ponieważ zaczynamy się powoli zastanawiać nad remontem salonu, od jakiegoś czasu szperam w internetach w poszukiwaniu inspiracji. Wstępnym planem jest pomalować dwie ściany na biało, dwie na beżowo-kawowy kolor. Nie mamy jeszcze wybranej konkretnej farby, chociaż mamy oko na kliku odcieniach ale szukamy dalej aż trafimy na tą idealną ;) To do dzieła z tymi inspiracjami!

Jak już pisałam bardzo podobają mi się beże w mieszkaniach, wprawdzie u nas na chwilę obecną zostanie granatowa kanapa, ale bardzo podobają mi się jasne kolory wszystkich mebli w mieszkaniu. Z drugiej strony utrzymanie tego wymaga dość dużo wysiłku i ostrożności ;) Tutaj podobają mi się też bardzo półki z wazonami, ramkami czy świeczkami, bardzo fajnie akcentują wnętrze. Szkoda że w bloku nie ma takiej przestrzeni.



U nas właśnie jak na zdjęciu powyżej będzie granatowo-beżowy kontrast między kanapą a ścianami. Muszę przyznać że nawet podoba mi się to połączenie.

Jeżeli chodzi o wystój bardzo podoba mi się też styl skandynawski chociaż tutaj znowu problem utrzymania wszystkiego, na razie jest to taki pomysł na "kiedyś", teraz czas iść w praktyczne rozwiązania a boję się trochę nadmiaru bieli w mieszkaniu bo wtedy do sprzątania a sprzątania jest.


Styl jest przepiękny, dzięki dużej ilości bieli pokoje zyskują od razu tyle przestrzeni. Szczególnie podoba mi się przełamywanie bieli soczystymi kolorami jak poniżej.


Prawdopodobnie wykorzystamy pomysł regału - boksów w salonie do przechowywania książek, płyt dvd, dokumentów czy czasopism. Myślę że jest to fajne rozwiązania ponieważ do niektórych boksów można dokupić szufladki i mieć wszystko ładnie pochowane.


Jeżeli chodzi o dodatki w pokoju, uwielbiam i soczyste barwy i lekkie pastele, a że nie mogę się zdecydować to pewnie będzie królował pełen misz masz ;)


Jeszcze parę słów co do roślinek, uwielbiam je w pomieszczeniach ale niestety mój nos już nie bardzo. Mam alergię na pleśń, która często lubi się wytwarzać w kwiatkowej ziemi, przez co często jak siedzę w pokoju kicham jak wściekła. Tak czy siak marzy mi się taki super stojak na kwiatki z IKEI - fajnie wygląda i jest bardzo praktyczny bo nie zabiera bardzo dużo miejsca.


Macie jakieś ciekawe propozycje / inspiracje co do urządzenia salonu?  Jeśli tak to podzielcie się, chętnie poszperam i powynajduję więcej pomysłów :)

niedziela, 29 czerwca 2014

 
Dob­ry człowiek jest jak małe światełko. Wędru­je pop­rzez mro­ki nasze­go świata i na swo­jej drodze za­pala zgaszo­ne gwiazdy.
Phil Bosmans
 

sobota, 28 czerwca 2014

Luksja żel pod prysznic Dragon Fruit


Na żel pod prysznic Luksji skusiłam się na Rossmannowej promocji, gdzie zakupiłam go za chyba 6zł, a opakownie jest naprawdę spore bo aż 500ml. Lubię kupować większe opakowania żeli, bo zużywam je w ekspresowym tempie ;) Zaciekawiła mnie informacja od producenta o zawartości w żelu mleczka ryżowego które ma nawilżać i wygładzać naszą skórę podczas mycia.
Jak mi się spodobał ten produkt?

+ Duża butla, a produkt jest naprawdę wydajny, sama zdziwiłam się jak długo go zużywałam ;)
+ Bardzo fajnie się pieni
+ Porządnie myje
+ Pięknie pachnie, jest słodki ale nie duszący i po wyjściu spod prysznica czuć go przez jakiś czas na skórze
+ Cena
- Nawilżenia po nim nie zaobserwowałam, ale też nie przesuszał nic

Nie żałuję tego zakupu, bardzo fajny żel porządnie myjący za super cenę w przecenie jest tym co bardzo lubię ;) Jestem z niego bardzo zadowolona szczególnie że piękny zapach zapewnia mi relaks pod prysznicem, a fakt że jakoś nie nawilża skóry nie razi mnie bardzo bo i tak zaraz po wyjściu spod prysznica muszę się pobalsamować. Na pewno będę rozglądać się za kolejną taką promocją i zakupię sobie inne warianty zapachowe.
Ocena: 4/5 

niedziela, 22 czerwca 2014

Ziaja sopot rozświetlanie krem pod oczy korygujący

Dzisiaj chciałabym napisać o kosmetyku który bardzo przypadł mi do gustu i używam go od dobrych klilku miesięcy, a mianowicie o korygującym kremie pod oczy Ziaji. Krem ma za zadanie redukować obrzęki, zmniejszać skłonność do ich powstawania, a także rozjaśniać cienie i przywracać skórze pod oczami jednolity koloryt. Według opisu producenta krem zapobiega zatrzymywaniu wody w tkankach skóry oraz przyspiesza usuwanie substancji które powodują powstawanie sińców pod oczami. Krem zamknięty jest w wygodnej tubce o pojemności 15ml. Co ja o nim myślę i jak się u mnie sprawdził?
+ bardzo wydajny używam od kilku miesięcy i końca nie widać ;)
+ niska cena
+ szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy
+ dobrze nawilża
+ nie uczula ani nie podrażnia, nie ma zapachu jest bardzo delikatny dla skóry pod oczami
+ zmniejsza obrzęki pod oczami
+ nadaje się pod makijaż, nic się na nim nie roluje ani nie plami
- nie zauważyłam żadnego rozświetlenia
Niestety w przypadku rozjaśniania cieni nie wypowiem się ponieważ nie mam takiego problemu i ciężko mi tutaj spekulować. Natomiast jako zwykły krem pod oczy bardzo przypadł mi do gustu, przyjemnie i widocznie nawilża skórę, szybko się wchłania i przede wszystkim zauważyłam że znacznie zmniejsza obrzęki pod oczami. Z tymi walczę od dłuższego czasu głównie przez nie wysypianie się, a nakładając ten krem rano widzę że radzi sobie z szybkim niwelowaniem obrzęków cudownie. Według mnie super produkt, na pewno będę do niego wracać.
Ocena: 5/5

piątek, 13 czerwca 2014

Essence nail hardening base


Hardening nail base od Essence jest lakierem bazowym który ma za zadanie wzmocnić i utwardzić nasz paznokcie. Lakier ma także chronić płytkę przed przebarwieniami, wygładzać nierówności i przedłużać życie lakieru. Moje paznokcie lubią żółknąć albo łapać kolor od wszelkich lakierów jakie na nie nałożę więc zawsze staram się stosować lakier bazowy. Poza tym lubię wszelkie ich dodatkowe wzmocnienie ponieważ lubią mieć gorsze okresy i łamać się jak wściekłe albo rozdwajać. Essence’owa baza ma mleczny kolor, a po nałożeniu na paznokcie daje błyszczący efekt. Produkt ma przystępną cenę bo o ile pamiętam płaciłam za nią około 9-10zł.

Jak się u mnie sprawdziła?
+ wygładza płytkę paznokci i chroni przed jej przebarwieniami
+ bardzo przystępna cena
+ szybko schnie
+ wygodny pędzelek
+ nie gęstnieje po dłuższym staniu
+ ładnie nabłyszcza paznokcie więc nawet można ją stosować samodzielnie bez żadnego dodatkowego lakieru
+ mam wrażenie że paznokcie są po jej stosowaniu troszkę mocniejsze (ale też nie mam pewności czy to ta baza czy generalnie paznokcie mają lepszy okres)
- zupełnie nie przedłuża życia lakierów i tutaj jest to dla mnie największy zawód - tak jak normalnie lakier trzyma mi się z tydzień na paznokciach (np. Essie) nałożony na tą bazę odpryskuje mi już po dwóch - trzech dniach
Podsumowując produkt byłby niczego sobie gdyby nie to że wręcz skraca żywotność lakierów na paznokciach więc traci dla mnie sens nakładanie tej bazy. Jeżeli chodzi o wzmocnienie paznokci nie daje zachwycających efektów, z pewnością jest wiele baz lepszych od tej. Jak to z Essence raz trafi się na naprawdę dobry produkt raz na beznadziejny, dobrze że chociaż ceny są przystępne więc potem nie jest ich aż tak żal. Tego produktu na pewno nie zakupię ponownie.
Ocena: 2/5