środa, 19 lutego 2014

Batiste Blush suchy szampon



Ah, mój zbawca, mój ssskarbek. Naprawdę świetny produkt, który mogę śmiało polecić. Naoglądałam się na youtube i naczytałam się pochwalnych opinii, więc stwierdziłam że muszę go mieć. Tą buteleczkę dorwałam przy okazji zamawiania paletki cieni przez internety, ach jakaż była moja uciecha kiedy w końcu wpadł w moje łapki ;)


Zakupiłam tą mniejszą wersję - 50ml, idealną do torebki, gdzie zresztą na stałe się obecnie zadomowił. Najczęściej używam go w momentach kiedy włosy są oklapnięte - pięknie je podnosi i “przywraca do życia”. Świetnie też nadaje się na dwudniowe włosy, które pięknie odświeża. Mimo moich ciemnych kłaczków, białego pyłu nie widać po wtarciu produktu. No i ma bardzo fajny zapach co też jest dużym plusem, według producenta pachnie hibiskusem, pomarańczą, frezją, tuberozą, peonią, lilią, piżmem oraz zielonymi nutami. Uff, dużo tego ale pachnie naprawdę przyjemnie.
 Nic złego nie robi mojej głowie - nie wysusza, nie wywołuje łupieżu czy bóg wie czego - po prostu unosi, odświeża i robi to dobrze.
Idealny na te dni, kiedy po prostu włosy nas nie słuchają a my nie mamy czasu z nimi walczyć ;) Zdecydowanie polecam.

Cena: 8zł

0 komentarze:

Prześlij komentarz