sobota, 1 marca 2014

DIY scrub do ust



Chyba każda z nas chce zawsze mieć gładziutkie jak pupcia niemowlęcia usta na których każda pomadka prezentuje się pięknie. Moim sposobem numer jeden aby trzymać moje usta w ryzach jest robienie raz w tygodniu peelingu cukrowo-miodowo-oliwnego. Także czas na trochę DIY.


Jeżeli chodzi o jego wykonanie zazwyczaj robię wszystko na oko - około 1 łyżeczki miodu, 1 łyżeczka cukru i pół łyżeczki oliwy z oliwek. Mieszamy i otrzymujemy swojego rodzaju pastę. Bierzemy na palucha i miziamy usta :D Takowy scrub można wszamać (co ja zazwyczaj robię, nie powstrzymam się) albo zmyć letnią wodą. Po peelingu należy albo nałożyć na usta dobrą pomadkę nawilżającą, lub jeśli ma się ochoty na dalsze słodkie przeżycia - trochę miodu. Jeżeli nie chcecie babrać się z oliwą w scrubie można tak samo dobrze zmieszać cukier z miodem i odrobiną wody.
Drugą moją metodą na peeling usteczek jest szczoteczka do zębów. Co któreś mycie zębów (czyli akurat jak mi się przypomni) leciutko szoruję sobie szczotą po ustach. Potem oczywiście nakładam balsam do ust. Nie jest to moja ulubiona metoda bo jednak sama szczoteczką potrafi być trochę za ostra dla moich ust, ale tak to jest jak się jest leniwym ;)
To są moje dwa sposoby na gładkie usteczka, słyszałam jeszcze o opcji scrubu z wymieszania sody oczyszczonej z wodą i używaniu jej ze szczoteczką do zębów - ktoś próbował? Może pewnego dnia jak mnie natchnie wena wypróbuję ten sposób.
A Wy co robicie aby mieć gładkie, piękne usta?

1 komentarz: