środa, 12 marca 2014

Timotei anti-frizz spray


Dzisiaj czas na parę słów o sprayu dyscyplinującym Timotei “Anti-frizz” z różą jerychońską. Według producenta produkt ma:
  • zapobiec puszeniu się włosów,
  • wygładzić i odżywić suche oraz zniszczone włosy,
  • zapobiegać rozdwajaniu się końcówek,
  • ułatwić rozczesywanie,
  • zapewnić wygląd świeżych włosów.
Co ciekawe producent zapewnia że w produkcie nie ma parabenów.
Teraz odnosząc się do tych wszystkich założeń - najważniejsze jest zapobieganie puszeniu się - tutaj nie zauważyłam różnicy - ani mniej ani więcej po użyciu sprayu. Psikany głównie na mokre włosy, pomaga je rozczesywać także tutaj plus. Na suche często psikałam nim szczotkę przed czesaniem skutecznie zapobiegając elektryzowaniu się włosów.  Jeżeli chodzi o wygładzenie to myjąc włosy wieczorem było je nawet widać, ale rano wszystko wracało do normy.
Jeśli chodzi o zapobieganie rozdwajaniu się to w takie cuda nie wierzę - nic się tutaj nie zmieniło. Produkt jest wydajny, nie obciąża u mnie włosów i pięknie pachnie. Nawet jeżeli nic nie robił dla moich włosów niuchanie go na nich sprawiało mi ogromną przyjemność - czułam go prawie cały dzień po myciu włosów.
No niestety dla moich niesfornych kłaczków nie zdziałał dużo - pomagał mi je rozczesywać i walczyć z elektryzowaniem, jeśli chodzi o ich puszenie się to mało zdziałał.

0 komentarze:

Prześlij komentarz