niedziela, 13 kwietnia 2014

Woski Yankee Candle

W końcu ugięłam się i wzięłam udział w ogólnym szale na woski Yankee Candle. Nie zawiodłam się ;) Woski pachną pięknie, ich zapach cudownie roznosi się po mieszkaniu (czego nie udało mi się wyniuchać przy innych świeczkach a miałam ich mnóstwo). Same woski nie są drogie, kosztują około 6zł za sztukę, ja kupiłam moje w pracowni snów. Najprzyjemniejsze jest to że nawet po zgaszeniu kominka zapachy wosków długo się utrzymują i można się nim porządnie nacieszyć. Przedstawiam Wam w takim razie pierwsze trzy woski które poszły u mnie w ruch:
  • Pineapple Cilantro ma w sobie nutki ananasa z cytrusami, kolendrą i słodkim kokosem. Czyli prawdziwie letnie i egzotyczne klimaty. Pierwsze co od razu uderza nos jest piękny zapach ananasa z nutką kokosową i takim powiewem świeżości. Zapach bardzo długo utrzymuje się w mieszkaniu, ale na ten wosk muszę mieć nastrój, raz zdarzyło się że zapach zaczął mnie po jakiś dwóch godzinach męczyć. Przez bardzo długi czas od zgaszenia kominka po domu unosiła się ananasowa nutka.
  • Summer Scoop ma zapach lodów truskawkowych i faktycznie aż się przy nim rozmarzyłam i zachciało mi się prawdziwych truskawek no! Najpierw pięknie pachnie połączeniem truskawek i tej lodowej słodyczy, by po jakimś czasie pozostał już tylko zapach cudownych truskawek. Całe mieszkanie nim pachniało i aż nie mogę się doczekać prawdziwego sezonu truskawkowego ;)
  • Pink Sands zawiera mieszankę cytrusów, słodkich kwiatów i pikantnej wanilii. Sam wosk ma piękny różowy kolor i ma nam się kojarzyć z egzotyczną wyspą. Ja wyczuwałam w nim przede wszystkim kwiaty z odrobiną cytrusów na drugim planie (przyznam że wanilię średnio tam czułam).  Momentami lekko wręcz przypominał mi zapach ala guma balonowa. Na początku pachnie przyjemnie i intensywnie, ale z tej trójki właśnie jego zapach najszybciej przestawałam czuć.
Categories:

0 komentarze:

Prześlij komentarz