wtorek, 27 maja 2014

Recenzja trylogii Dziewięć żyć Chloe King


Ostatnio wręcz pochłonęłam trylogię Dziewięć żyć Chloe King autorstwa Liz Braswell. Jest to historia Chloe, zwykłej dziewczyny która chodzi do szkoły, spotyka z przyjaciółmi i interesuje się płcią przeciwną. W przeddzień swoich szesnastych urodzin spada z Coit Tower - upadek powinien być dla niej śmiertelny. Jednak dziewczyna budzi się i zachowuje jakby nic się nie stało. Daje to początek niesamowitych zmian w życiu Chloe jak i w niej samej. Odkrywa w sobie kocie zdolności - widzi dobrze w ciemności, jest szybka i zwinna, ma pazury i przede wszystkim ma dziewięć żyć. Okazuje się że nie jest jedyną z takimi zdolnościami.
Chloe jest rozdarta uczuciowo pomiędzy dwóch chłopców, co  czyni fabułę tym ciekawszą. Przez trzy części książki czytamy o jej miłosnych perypetiach, odkrywaniu siebie i swoich nowych zdolności, oswajanie się z nimi i jak to na powieść dla young adults przystało o dojrzewaniu. Bardzo ciekawie w powieść wpleciony jest wątek mitologii egipskiej - autorka ukończyła egiptologię na uniwersytecie Browna więc jest w tej dziedzinie specjalistką. Osobiście jestem fanką wszelkich powieści z wątkami historycznymi i mitologicznymi, więc nie ma co się dziwić że bardzo się wkręciłam w czytanie tej powieści.
Podsumowując jest to dobrze napisana książka z ciekawymi zwrotami akcji. Od momentu kiedy zaczęłam czytać pierwszą część ciężko było mi odłożyć książkę bo cały czas byłam ciekawa i musiałam wiedzieć co dzieje się dalej. Polecam dla fanów fantastyki i książek o nastolatkach.
Categories:

0 komentarze:

Prześlij komentarz