sobota, 7 czerwca 2014

Lirene cera sucha krem odżywczy




Dzisiaj opowiem wam o mojej przygodzie z kremem do twarzy regenerująco-nawilżającym na dzień i na noc Lirene z serii dla cery suchej. Krem stymuluje procesy odnowy oraz zabezpieczna naturalny zapas wilgoci w skórze i zapobiega przesuszeniu. Ma za zadanie przywrócić naszej skórze miękkość i młody wygląd. Krem nie zawiera parabenów. Jak sprawdził się dla mnie?








+ Dobre nawilżanie
+ Delikatny nie drażniący zapach

+ Wygodne opakowanie (raz spadło i o dziwo nic się nie potrzaskało)
- Bardzo tępa konsystencja, którą ciężko rozprowadza się po twarzy
- Zostawia tłusty film na bardzo bardzo długo
- Po dłuższym stosowaniu zapychał i pojawiały się wypryski na skórze




Jakoś nie mam ostatnio szczęścia do kremów Lirene. Ten bardzo dobrze mi się stosowało przez pierwsze trzy-cztery tygodnie. Generalnie używałam go tylko na noc, na dzień był dla mnie za ciężki i przy tłustym filmie jaki u mnie zostawiał nie widziałam sensu próbowania nakładania na niego makijażu. Na noc sprawdzał się dobrze bo porządnie nawilżał mi skórę, po jakimś czasie nawet przyzwyczaiłam się do tego że ciężko się go rozsmarowuje. Niestety po około miesiącu stosowania miałam wrażenie że bardzo mnie zapycha i powoduje masę małych wyprysków więc postanowiłam go odstawić co faktycznie pomogło mojej skórze. Krem dla cierpliwych i nie zapychających się tak łatwo ;)
Categories:

0 komentarze:

Prześlij komentarz